Link :: 19.10.2006 :: 15:22
[97]
Szczęśliwe życia singla skończyło się wraz ze spadkiem temperatur, wydłużeniem wieczorów i rozpoczęciem roku akademickiego, bo na imprezę kilka razy w tygodniu już nie mogę sobie pozwolić.
Dobija mnie wszystko powoli. To, że nie ma kto ogrzać zmarźniętych dłoni. To, że nie ma na czyim ramieniu oprzeć głowy. To, że nie mam z kim oglądać meczy. To, że nikt nie chce mi towarzyszyć w spacerze po parku, zbieraniu kolorowych liści i wąchaniu zapachów jesieni. To, że nie ma komu zrobić mi gorącej herbaty. To, że nikt nie pochwali nowego, pięknego swetra.
Myślałam, że naprawdę się przyzwyczaiłam, że się pogodziłam sama ze sobą i z tą cholerną samotnością. Głupia byłam i zawsze będę. Nie jestem stworzona do bycia singlem, a jednak muszę nim być. I znowu, znowu pojawia się to samo zdanie w mojej głowie. Bronię się, ale to jest silniejsze.
..jesteś po prostu nikim..
Rzeczywistość utwierdza mnie w tym przekonaniu. Nic na to nie poradzę.
[a miało być o tym, jak fajnie wrócić na uczelnię, do ludzi. jakie mam fajne przedmioty, jakie fajne ciuchy sobie kupuję i w ogóle, jak to jest fajnie i cudownie. chuja prawda.]
DOPISANO dnia następnego
To takie przyjemne uczucie, gdy nie musisz nawet pisać smsa z dramatycznym wyznaniem: 'mam doła' [mimo, że masz na to wielką ochotę], a ten Ktoś sam dzwoni i mówi, że za godzinę ubrana w imprezowe ciuchy masz czekać przed klubem. I nie możesz odmówić.
To takie przyjemne uczucie, gdy siedząc przy piwie rozmawiacie tak bardzo szczerze na poważne tematy. Dobrze jest czasami to wszystko wyrzucić z siebie.. A jeszcze lepiej, gdy to jest właśnie ta Osoba. Potem zupełnie poprawia Ci się humor, bo choć wędrówka po klubach nie przynosi zamierzonych efektów [w postaci szaleństwa na parkiecie], przystojnych facetów też brak, a muzyka w ogóle nie porywa do tańca, to Ona jest tak uroczo pijana, że od samego patrzenia na Nią zaczynasz się szczerze śmiać. A potem wracasz w nocy, kładziesz się do łóżka i już wiesz, że choć czasami jest Ci ciężko, bo nie ma się do kogo przytulić, to są osoby, które otulą Twoje serce. Swoją obecnością. Tak po prostu..
To takie przyjemne uczucie, po prostu być. To chyba te więzy krwi, prawda?
Komentuj (10)