w krzywym zwierciadle.
księga. || design by bezczelna;* and me.

2oo5 1 || 2 || 3 || 4 || 5 || 6 || 7 || 8 || 9 || 10 || 11 || 12 || 2006 1 || 2 || 3 || 4 || 5 || 6 || 7 || 8 || 9 || 10 || 11 || 12 || 2oo7 1 || 2 || 3 || 4 || 5 || 6 || 7 || 8 || 9 || 10 || 11

!Olcia ;* !bezczelna ;* joe-black ;* Jadzix ;* milos ;* talla kochanica ostro-porypana nikea Efcia angie85 loui Natalia fenixx girl-in-blue Cryska nieufna dis turquoise || thx.
Link :: 12.12.2005 :: 21:14
[75]

Piszę tę notkę w zupełnie nowym miejscu. Innym, niż dotychczas. Nie przeprowadziłam się, a jednak mój pokój jest totalnie odmieniony.
Mam nowe, śliczne, meble. Takie, o jakich zawsze marzyłam! Postawiłam na zdecydowane odcienie niebieskiego, zieleni, fioletu. Mam intensywnie fioletowe ściany, a pod stopami miękki, kolorowy dywan. Zupełnie inny niż wszystkie. Szczegóły nie są jeszcze dopracowane: kable wiją się po podłodze, a ściany świecą pustkami, ale jest tu ślicznie. Tak, jak chciałam. Trochę jeszcze obco, ale na pewno ślicznie. Można mi zazdrościć.


Zmian w moim otoczeniu ciąg dlaszy.


Od stycznia rzucam pracę. Dosyć mam tej niezdrowej atmosfery panującej tam. Dosyć mam kierownika, który pokazuje swoje prawdziwe oblicze: obraża się, dokucza nam, wyżywa się, by za chwilę włazić w dupę i być niewyobrażalnie miłym. Wszystko bez powodów.. Chociaż.. Może powody to on ma, ale nigdy o nich nie mówi. Dosyć mam też bycia kozłem ofiarnym. To, że jestem najmłodsza nie upoważnia nikogo do przypierdalania się za każdy krzywo wiszący ciuch. Na początku zwracanie mi uwagi traktowałam, jako rady. W końcu są ode mnie bardziej doświadczeni. Jednak teraz to już nie jest dawanie rad, bo ja doskonale wiem, jak co ma wyglądać. Teraz jest to opierdalanie za byle gówno. Bo mają zły humor, albo kaca. Gdy zwracam im uwagę, jest awantura.. Szkoda moich nerwów. Poszłam do pracy dla przyjemności. Przyjemność się skończyła, jest udręka.
Ale nie chodzi tu tylko o ludzi w pracy. Konkretnie o 3 osoby, bo reszta jest w porządku. Chodzi mi też o fakt, iż ja nie nadaję się do takiej roboty. Nie potrafię naciągać ludzi, którzy przyszli po pasek, na jeansy, kurtkę, bluzkę i sweter. A tak to właśnie powinno wyglądać. Gdy nie naciągniesz [a przynajmniej mocno się nie postarasz], dostajesz opierdol. Bo ta firma tak powinna działać i kropka. O przekrętach w cenach nawet nie wspominam. Masakra.


Fajnie było, ale się skończyło. Już jets mało fajnie. Szkoda tylko trochę tego hajsu. Ale to tylko pieniądze, rzecz nabyta.


Poza tym, co jest powodem NAJWAŻNIEJSZYM, praca zaczyna kolidować mi z nauką. Nie daję rady pracować codziennie do 22 przez 5 dni, a potem wracać i uczyć się na ćwiczenia. Gdy wracam do domu, marzę tylko o łóżku, a nie o książkach.
Na dodatek teraz już zaczynają się zerówki, koła, które są często po zajęciach, a wtedy ja pracuję. Nie ma możliwości, bym ciągle się z kimś zamieniała, bo nie mam już kiedy oddawać godzin. Dlatego rezygnuję. Kropka.



M. staje mi się coraz bliższa. Chodzimy na imprezy, do kina, na zakupy, na kawę i naleśniki i robimy wszystkie inne typowo babskie rzeczy. Nigdy nie miałam przyjaciółki na miejscu. Dlatego ta znajomość jest dla mnie szczególnie ważna. Widzę to pozytywnie. Bo w końcu coś w moim życiu musi się udać, conie?




Brakuje mi w tym roku przedświątecznej krzątaniny i poszukiwania prezentu dla Mojego Mężczyzny. Coraz bardziej brakuje mi też świadomości, że ktoś kocha i tęskni. Ale na to już nic nie poradzę. Tak po prostu jest mi pisane. Tyle.



P.S. Zakochałam się w Fridzie Kahlo. I cieszę się, że odnalazłam ją właśnie w tym momencie mojego życia. Daje mi Ona wiele siły i nadziei. Bo może jeszcze wszystko się ułoży..? A nawet, jeśli nie, to ja to przetrwam. Z całą pewnością.
Komentuj (13)


Link :: 22.12.2005 :: 23:27
[76]

Za oknem gruba warstwa śniegu, temperatura spadła poniżej zera. Natomiast ja żyję jakby nie w tym klimacie. Ciężki hiphopowy bit zamieniłam na gorące rytmy latynoskie. Rozsmakowuję się w soundtracku z 'Fridy' [boskie 'The floating bed' oraz 'Burn it blue'] oraz z 'Dirty Dancing 2' [każdy kawałek genialny, a szczególnie 'Satellite' Santany].


W mojej rzeczywistości istnieją dwa światy. Boski Diego Luna, seksowny taniec, porywające rytmy, urzekający klimat Kuby.
Tańczę, bo przy takiej muzyce nie można usiedzieć w miejscu nawet, gdyby bardzo się chciało. Ale ja wcale nie chcę!
Plus.
Czarująca Frida, jej twórczość, poruszająca historia, siła, jaką czuję dzięki niej, przepiękny Meksyk i muzyka skłaniająca do refleksji. Na dodatek miłość. Ta jedyna, prawdziwa, taka do końca, mimo trudności.


Żyję w innej rzeczywistości. Pełnej słońca, wysokiej temperatury, gorących plaż i latynoskich kochanków. Marzę o podróżach, by móc zobaczyć i dotknąć tego, co na razie realne jest tylko w mej wyobraźni. Ale wszystko przede mną.


Zwłaszcza, że mam z kim marzyć..



[nareszcie mam kogoś, z kim mogę w każdej chwili iść na piwo, by przy nim snuć plany i marzenia. o diegu, plaży i nocy przetańczonej w la rosa negra.]



bosko mi. tak samej z siebie. to ta muzyka, ten klimat.. po prostu.


p.s. nieufna, fotki w komentarzu do ostatniej notki, special 4 U ;*









Komentuj (14)